Ultrium padło po raz drugi…
HP StorageWorks Ultrium 232 oto urządzenie, które w ostatnim czasie kosztowało nas mnóstwo nerwów, okazując się dość awaryjnym sprzętem w okresie od lutego do teraz to już druga jego wymiana. Pewnie raz mogło się zdarzyć w końcu to elektronika, ale drugi i to po niecałych dwóch miesiącach od pierwszej wymiany to już przesada! szczęście tylko, że mamy wykupiony Care Pack i w ciągu 24h sprawa została załatwiona przez support HP. Jutro montujemy i zobaczymy ile tym razem wytrzyma…

jeszcze. Na niektórych komputerach po podłączeniu drukarka wydrukowała jedną lub dwie strony i przerywała drukowanie, po czym tylko wyłączenie i włączenie jej pozwoliło wydrukować parę kolejnych stron. Przy jednej drukarce wady można było szukać w samym sprzęcie lub w sterowniku, ewentualnie w komputerze, ale gdy kolejne modele testowane na różnych platformach zaczęły zachowywać się podobnie to musiało być coś innego. Co ciekawe na niektórych komputerach chodziło bez zarzutu, co nie zmienia faktu, że przyczyna problemów tkwiła poza PC. W końcu na jakimś forum udało mi się znaleźć poradę dotyczącą kabla USB!!! Był to strzał w 10. bowiem okazało się, że drukarka bez problemów działa z kablem o specyfikacji USB 2.0, w sklepie sprzedali nam kable 1.1. Widocznie mądrzy z HP coś na kombinowali w tych modelach i trzeba uważać, a można było uniknąć tego problemu w bardzo prosty sposób, po prostu dodając kabel w zestawie z drukarką, w końcu kosztuje on ok. 12 zł w detalu, ale przecież jeszcze by na nim nie chciało drukować i by mieli kłopot a tak mogą zrzucić winę na głupiego użytkownika.

